moje komentarze

  • 25.02.2010 19:48

    TED S

    NIe przypominam sobie, bym kogokolwiek kiedykolwiek namawiala do glosowania na obame. sama nawet nie glosowalam (bo w usa nie glosuje).

    jesli zas chodzi o moj szacunek i uznanie dla jego osoby, to wszystko BEZ ZMIAN, a nawet wrecz przeciwnie -- uznania mam coraz wiecej.

    bez wzgledu na wyniki sondazy i to co wypisuje redaktor wroblewski. (bardzo mnie rozsmieszylo jego "a nie mowilem" na okolicznosc pierwszej rocznicy. nie wiem dokladnie co on mowil -- chwilami odnosze wrecz wrazenie, ze on sam nie wie co mowi; ponad wszelka watpliwosc jednak, z faktami i statystykami na podstawie ktorych ksztaltuje te swoje sie pozal boze opinie, obchodzi sie mniej wiecej tak, jak moja szescioletnia corka z plastelina.)

    ja w kazdym razie, ani nie mowilam, ani nie spodziewalam sie, ze Obama niczym Chrystus moze stapac po wodzie i albo przemieniac H20 w dobre wino. niech sie Pan przyjrzy w jakich warunkach pracuje. i z kim. i co odziedziczyl w spadku po poprzednikach.

    a jakby tego jeszcze bylo za malo, to serdecznie polecam relacje ze spotkania z republikanskimi kongresmenami. jest troche dluga ( i poczatek nudnawy -- prosze opuscic pierwszych kilka minut) ale wystarczy maly fragment, by zobaczyc jaka kto ma klase.

    www.youtube.com/watch?v=cZ-RzMNUO7k&feature=player_embedded#

    a juz zupelnie na sam koniec, prosze pamietac, ze ekonomia nigdy nie byla, nie jest ani chyba nie bedzie NAUKA SCISLA. Nikt nigdy nie pozna odpowiedzi na pytanie, co by bylo gdyby (Obama nie zostal prezydentem, bush nie rozpoczal dwoch wojen, alan greenspan pobral troche nauk u pana keynsa, a nie tylko u miltona friedmana, i gdyby pakiet stymulacyjny byl o kilka miliardow wiekszy albo mniejszy, i gdyby ted kennedy nie dostal raka mozgu).

    to wszystko oczywiscie bez jakiegokolwiek sarkazmu, ale z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,

    :>

    MAGDA RITTENHOUSE: myśleć wielkimi myślami?
  • 25.02.2010 19:34

    maud i wszystkie niesforne dzieci gutenberga

    dziekuje za wszystkie wielkie mysli i pomysly.

    :>
    MAGDA RITTENHOUSE: myśleć wielkimi myślami?
  • 25.02.2010 19:32

    arek balwierz jospin

    a czy moge bardzo uprzejmie poprosic o jakas meska mysl? najchetniej w duzym rozmiarze. odczuwam ostatnio deficyt.
    MAGDA RITTENHOUSE: myśleć wielkimi myślami?
  • 25.02.2010 17:09

    unklown & rekontra

    no wlasnie wyjalowiony i dlatego przyszlam tu zlapac glebszy oddech!

    jesli macie Panie i Panowie jakies dobre lektury, godne polecenia, to bardzo chetnie skorzystam (ja i moj wyjalowiony mozg!)?

    :>
    MAGDA RITTENHOUSE: myśleć wielkimi myślami?
  • 05.11.2009 17:50

    nocnik

    przepraszam - ta pierwsza odzywka rzeczywiscie malo byla sympatyczna, niesprawiedliwie.

    to po czesci wynik frustracji.

    zajrzalam pod laczki, ktore nocnik usluznie mi przyslal i utwierdzilam sie w przekonaniu, ze frustracja uzasadniona. wyglada na to, ze z "wieszaniem zdjec starym sposobem" (czyli w umieszczaniem ich na serwerze salonu) nie ja jedna mam klopoty. i ze towarzysz ephoros nie mnie jednej zalazl za skore wysylajac wyjasnienia, ktore niczego nie wyjasniaja (mowiac szczerze to sprawial wrazenie, jakby myslal, iz ma do czynienia z analfabetka).

    jesli ikonka, ktora umozliwia publikowanie tu w salonie zdjec zawieszonych na jakis innych niz Szalas platformach/stronach, dziala tylko z niektorymi (z FLICKREM ponad wszelka watpliwosc nie dziala, bo juz kilka razy sprawdzalam) - to moze nalezaloby sprawe kawa na lawe wylozyc i wszystkich salonowiczow poinformowac? Albo powiedziec ucziciwie -- nie, tylko zdjecia z szalasu da sie tu powiesic. A zamiast tego mamy do czynienia z mydleniem ludziom oczu i wszyscy tylk czas traca.

    Wiec sie wkurzylam troche.

    Ale przyznam, ze adresat nie byl wlasciwy. Przepraszam.

    I zmieniam zdanie w sprawie dziada. Niech sobie bedzie DZIAD jesli intencja sympatyczna.

    :>







    MAGDA RITTENHOUSE: yes! rok później
  • 04.11.2009 14:17

    nocnik

    Nie miałam i nadal nie mam ochoty ładowania zdjęć do Szałasu z Obrazkami czyli Image Shack. I nie bardzo wiem, kto upoważnił Pana/Panią by cudze zdjęcia, bez pytania tam zawieszac?

    Nie wiem (i nie chce wiedziec) jak działa Image Shack, ale jesli jest choc w miare przyzwoitym przedsiewzieciem, to najprawdopodobniej informuje swoich uzytkownikow, ze nie wolno ladowac tam zdjec, do ktorych nie posiadaja praw autorskich?

    Prosze o usuniecie, tym bardziej, ze zdjecie nie jest moje. ASAP.

    A tak juz zupelnie na marginesie, to zupelnie nie podoba mi sie roboczy tytul DZIAD.

    Salon umozliwial dawniej wieszanie zdjec na salonowym serwerze, bez koniecznosci publikowania ich gdzies indziej w internecie. Szkoda, ze przestalo to dzialac.

    W ostatecznosci bylabym moze sklonna wieszac zdjecia z flickra, poniewaz tam od dawna sie stoluje. Ale wbrew zapewnieniom Administracji, ze powinno, polaczenie nie dziala. Pojawia sie tylko znak zapytania.

    Domyslam sie, ze spolka z Image Shack albo juz jest, albo ma w przyszlosci przynosic Salonowi jakies profity i o to po prostu chodzi. Ale ja akurat nie mam specjalnego interesu dolaczac do kolejnego serwisu. Doba ma tylko 24 godziny. A serwisow wokol nas 24 miliony....

    Wiec nie, na szalas nie mam ochoty. PROSZE CZYM PREDZEJ ZDJECIE STAMTAD USUNAC!!!

    MAGDA RITTENHOUSE: yes! rok później
  • 13.10.2009 14:23

    Alaska

    Alaske oczywiscie pozdrawiamy. I dobrze ze tam na antypodach ktos czujnosc wykazuje!!!! Obiecuje, ze bede ostrozniejsza!

    :>
    MAGDA RITTENHOUSE: książka zażaleń: nobel za nada
  • 13.10.2009 14:19

    andy

    zawsze, jak najbardziej uder the affluence -- choc nie koniecznie musi byc to alkohol!!

    a jesli chodzi o slowko nada -- to mimo brakow biblioteczno-leksykalnych, doniose szybko, ze Hemingway praw autorskich nie posiada.... W hiszpańskim oznacza po prostu "nic". Oprocz Hemingway'a, o ile mnie pamiec nie myli, to Beckett tez to slowko lubil....

    pozdrowienia
    MAGDA RITTENHOUSE: książka zażaleń: nobel za nada
  • 13.10.2009 14:16

    orzech do zgryzienia

    re opoznienie -- nie nadazam niestety za salonem, bo zaczelam ostatnio bardziej dbac o przestrzeganie trzeciego przykazania. wiec sie wowczas nie wysilam. i to jak przystalo na tradycje judeo-chrzescijanska ani w SOBOTE, ani W NIEDZIELE. w miniona bylam w teatrze na przedstawieniu, ktore trwalo 9 godzin (sic!). wiec na salon i na maureen juz mi energii nie starczylo.

    prosze o pokute i rozgrzeszenie.

    i lece czym predzej zaopatrzyc sie w jakis slowniczek

    bede sie starac nadrabiac braki- dbac o subtelny dowcip, i historie oraz prezydentow. no i oczywiscie o miasto (choc nie jestem pewna, czy chodzi o to nad Potomackiem, gdzie urzeduje inteligentna i dowcipna publicystka, czy nad Hudson, gdzie gnija tacy jak ja, bez polotu i inteligencji)?

    z szacunkiem
    MAGDA RITTENHOUSE: książka zażaleń: nobel za nada
  • 23.09.2009 15:40

    Jozef K

    Nie było żadnej euforii. Ale chodzi o to, zeby zbytnego narzekactwa tez nie bylo.

    Dokładnie to o czym napisałam powyzej.

    Nie jest UW w pierwszej dziesiatce i pewnie dlugo (nigdy?) nie bedzie, ale nie jest też tak, że nic ciekawego/pozytecznego tam sie nie dzieje. I nieprawda jest, ze zadnych grantow polscy naukowcy nie dostaja. Takich lub podobnych przykladow prawie na pewno jest wiecej (nawet jesli sumy sa troche mniejsze). Trzeba sie nimi cieszyc, mowic o nich, WYKORZYSTYWAC je madrze i starac sie, by bylo ich wiecej.

    A -- to moze jeszcze wyzszy schodek -- potem, zeby takie granty przyznawaly Polska Akademia Nauk, albo Ministerstwo Edukacji, albo jakaś inna szacowna instytucja polska, i bysmy nie musieli zawsze liczyc tylko na kase od bogatego wujka z zagranicy....

    Gutta cavat lapidem...

    Uklony,


    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 22.09.2009 23:15

    trzy rzedy

    o kurza melodia -- teraz dopiero zauwazylam...

    no rzeczywiscie wyglupilam sie z tymi milionami. naprawde myslalam o tysiacach i jakos palce same napisaly....

    mea culpa.

    Ale nadal calkiem sporo. Troche wiecej niz Nobel (okolo miliona dolarow, prawda?). I granty jakies od czasu do czasu sie zdarzaja....

    Teraz Polska! UW rules!!

    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 22.09.2009 22:56

    Jozef K

    Nie rozumiem, na czym ma polegac pomylka i czemu o trzy rzedy wielkosci?!?

    Myslalam ze w ramach komentarza znajde jakies "FIU FIU FIU!!! Tak trzeba trzymac. Teraz Polska! UW Rules!!"

    Ubiegal sie o 800 tys euro i tyle wlasnie dostal. Na cztery lata. Nie moge w tej chwili znalezc, ale informacja o tym byla na stronie glownej UW. Z pewnoscia mozna sprawdzic, jesli sa jakies watpliwosci.

    Pozdrowienia.
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 22.09.2009 20:14

    Jozef K (aka Niewierny Tomasz)

    Sluze uprzejmie:

    http://www.profeo.pl/board/topic/22065/195987/

    PS. niewierny tomasz jest mi bardzo bliska postacia.... :>

    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 22.09.2009 16:47

    @ Autor

    przybylam z zamiarem wklejenia niemozebnie dlugiego komentarza, ktory wsymarowalam w swoim okienku w odpowiedzi na ciekawy Panski wpsi. ale nie bede psula tu atmosfery takimi nudziarstwami, bo mile klimaty nadmorskie i wakacyjne....

    Urocze te Pana Rowy. nie przepadam za morzem i plazami, a juz na pewno nie w Polsce (za chwile znow zostane oskarzona o brak patriotyzmu/wywyzszanie sie/snobizm/amerykanizm/wynarodowienie/kompleksy i tak dalej -- ale chodzi glownie o to ,ze ludzi zbyt duzo i halas straszny i ciasno. A Baltyk niemozebnie zimny....). Ale moze teraz zmienie zdanie....

    a przy okazji odkrylam wlasnie ze pan Trammer -- rozumiem, ze sie znacie -- jest milosnikiem okolic LIdzbarka Welskiego. JA TEZ!!! nie ma tak dobrych okolic n a wakacje -- miedzy innymi dlatego, ze nikt o tym nie wie! w kazdym razie jeszcze przed chwila tak mi sie wydawalo!

    pozdrowienia (a jesli caly czas lezy Panu na sercu kwestia kompleksow i nauki polskiej to prosze jeszcze zajrzec do mojego okienka).


    JÓZEF K: Lato 2009 w Rowach - cd.
  • 22.09.2009 16:35

    Józef K

    Dużo ciekawych myśli w Pańskim komentarzu, choć nie ze wszystkimi w 100% się zgadzam.

    Jedno co chcę zanotować szybko -- choc to obserwacja troche kuchenna/anegdotyczna nie poparta zadnymi statystykami -- dotyczy tej nieszczesnej nauki polskiej.

    jeden z moich licznych kuzynow jest matematykiem. urzeduje na UW i mimo, ze co chwile ktos go zaprasza do jakiejs innej atrakcyjnej placowki zagranicznej, ktora w rankingu pewnie nieco wyzej niz UW, za zadne skarby nie chce. twierdzi, ze tu pracuje mu sie milion razy lepiej, niz gdzie indziej. twierdzi, ze zarabia lepiej (SIC!) i ma do dyspozycji wiecej czasu na robienie tego, co go naprawde interesuje, niz jego rowiesnicy we Wloszech na przyklad.

    owze kuzyn zreszta, kila miesiecy temu dostal GRANT W WYSOKOSCI 800 mln EURO.. Nie umiem w tej chwili dokladnie powiedziec od kogo -- ale jakas Unia Europejska, ktora zawyrokowala, ze laureat jest jednym z trzech najbardziej obiecujacych matematykow EUROPY. Sic!

    Zwracam uwage, ze 800 mln euro to wiecej niz nagroda Nobla. Obiecujacy matematyk bedzie mogl dzieki temu do pracy w Polsce kilkunastu ludzi z zagranicy, z ktorymi chce pracowac. I godziwie im placic. Moze cos fajnego wymysla i UW troche poprawi pozycje w rankingu.

    oczywiscie, ze cieszylabym sie gdyby UW (moja alma mater) byla w pierwszej dziesiatce albo choc setce. Ale pozycja 400 na swiecie, nie jest wcale taka marna.

    problem z naszymi polskimi kompleksami i megalomania polega na tym chyba troche, ze albo musimy byc pierwsi i najwieksi i najwazniejsi, albo ostatni, cierpiacy i pokrzywdzeni, niekochani przez nikogo. jesli nie jestesmy w pierwszej dziesiatce, to zalamujemy rece i na tym koniec.

    a moze warto po prostu zaczac od tego, ze pozycji 400 przedostaniemy sie na 350?

    wiadomoscia o tym europejskim grancie kosmicznym podzielilam sie niedawno z pewna ambitna matematyczka, ktora opuscila polske w wieku lat 10 i pracuje we francji. byla przez rok na stypendium w bardzo prestizowym Institute of Advanced Study w Princeton (to instytut w ktorym pracowal m.in Einstein. Nie ma studentow, jest tylko piekne jezioro, a zaawansowani dosaja sowite stypendium, ladny pokoj do pracy, francuskiego kucharza, koncerty z muzyka powazna, etc. I maja myslec. Jesli im slabo albo wolno idzie owo myslenie, to nikt nie ma o to pretensji. Bo juz tyle osiagneli, ze im wolno.) W kazdym razie owa pani matmatyk, ktora na polske, oraz matematyke w polsce bardzo sie krzywi, oniemiala ze zdumienia. I zazdrosci chyba, bo stypendium w Princeton wlasnie jej sie skonczylo, musi wrocic do Paryza, a tam biedaczka z praca nie za bardzo, a z pieniedzmi jeszcze gorzej.

    Dodala rowniez, ze to marnotrastwo matematykom takie pieniadze przyznawac, bo tak naprawde to nie potrzeba im nic oprocz papieru i olowka.

    spodobala mi sie ta mysl i olowku i papierze i dlugo potem o tym myslalam.

    moze czasem trzeba po prostu skorzystac z tego, ze jest pod reka papier i olowek i zrobic z nich uzytek? zamiast marudzic, ze nie mamy doskonalego super-komputera (tak a propos to chcialabym sobie kupic jakis super-obiektyw do aparatu....) i nie zastanwaic sie przez sto lat, czy wybiegniemy na peleton, czy pozostaniemy w tyle, i jaka bedziemy mieli pozycje w rankingu, i czy Barack Obama poklepie Donalda Tuska po ramieniu (amerykanskie media, w ktorych przez kilka dni mial swoje 1.5 -- jeden przecinek piec -- minut, wymawiaja jego nazwisko jako TASK) czy poda mu jeden palec, i czy zaprosi go na lunch, czy tylko na przekaske? Zbudowac autostrade -- nie najlepsza na swiecie, ani najdluzsza, ani zadne naj-, tylko taka sobie zwyczajna, po ktorej zwyczajnym ludziom bedzie sie zwyczajnie jezdzic? przygotowac sie porzadnie do zajec na uczelni? posprzatac na podworku?

    takie tam rozne.

    zakoncze na tym i sama zabiore sie za cos pozytecznego, bo sama mam watpliwosci czy z tego mojego dyskutowania na salonie cokolwiek wynika.

    z uklonami
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 22.09.2009 15:22

    Przeciwny


    Nie na Brooklinie ani nawet nie w jego okolicach, tylko w Polsce (obowiazkowo zawsze duza litera!) podczas wakacji taka smieszna przygoda mi sie wydarzyla:

    Spedzalam dwa tygodnie z liczna rodzina i przyjaciolmi na odludziu, w Beskidach. Przyjechal nas odwiedzic na jeden dzien moj przyjaciel z Krakowa.

    „ Co to za Pan?” - dopytywal się mój trzyletni siostrzeniec. „Mój kolega z Krakowa” odpowiedziałam. „Z Krakowa?” zapytał z niedowierzaniem Stas, który mieszka w Warszawie, ale właśnie niedawno pojechał pierwszy raz z rodzicami obejrzeć smoka wawelskiego. „To bardzo dziwne. Nigdy go w Krakowie nie widziałem”.

    :>

    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 21.09.2009 21:45

    bojkot cynamonu a stan wojenny

    pewna pani, ktora ostatnio mocno mi za skore zalazla, do wszystkiego do czego sie da, dodaje cynamon. poniewaz nic na zmysly nie dziala tak silnie jak zapach, ja cynamon ostatnio BOJKOTUJE
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 21.09.2009 21:38

    ortografia

    A tak przy okazji, to w nazwisku pianisty sa tylko dwa M - ZIMERMAN, a nie Zimmerman. Taka w kazdym razie pisownie stosuje Wikipedia, Guardian oraz Deutsche Gramophon. Sprawdzilam przed chwila sumiennie...
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 21.09.2009 21:31

    Rosja i Niemcy chwilowo nie zagrazaja Nowemu Jorkowi

    i z tego wlasnie powodu, sa inne priorytety niz tarcza w polsce....
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska
  • 21.09.2009 21:30

    @ Junona

    Ciesze sie, ze nareszcie ktos to zajarzyl!
    MAGDA RITTENHOUSE: fortepian a sprawa polska

123456789... następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS

Ostatnie notki

  • myśleć wielkimi myślami?

    Pamiętacie "Think Different" z reklam firmy Apple? Bardzo lubie to wyrażenie -- pojemne i wpadające w ucho,...

    25.02.2010 16:53 24
  • yes! rok później

    Tak, to już rok. New York Times zaprosił wczoraj swoich czytelników, by jednym słowem określili, co czują...

    04.11.2009 04:44 15
  • książka zażaleń: nobel za nada

    Bill Clinton przez cały weekend rwał ponoć włosy z głowy. Zdesperowany chwycił za telefon, żeby się wreszcie komuś...

    13.10.2009 04:38 16

Moje ostatnie komentarze

  • TED S

    NIe przypominam sobie, bym kogokolwiek kiedykolwiek namawiala do glosowania na obame. sama nawet...

    25.02.2010 19:48

  • maud i wszystkie niesforne dzieci gutenberga

    dziekuje za wszystkie wielkie mysli i pomysly. :>

    25.02.2010 19:34

  • arek balwierz jospin

    a czy moge bardzo uprzejmie poprosic o jakas meska mysl? najchetniej w duzym rozmiarze. odczuwam...

    25.02.2010 19:32

  • unklown & rekontra

    no wlasnie wyjalowiony i dlatego przyszlam tu zlapac glebszy oddech! jesli macie Panie i...

    25.02.2010 17:09

  • nocnik

    przepraszam - ta pierwsza odzywka rzeczywiscie malo byla sympatyczna, niesprawiedliwie. to po...

    05.11.2009 17:50

Aktywne dyskusje

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook