Pamiętacie "Think Different" z reklam firmy Apple?

Bardzo lubie to wyrażenie -- pojemne i wpadające w ucho, które na dodatek miało jeszcze tę zaletę, że w miarę zgrabnie dawało się przetłumaczyć na polski (Myśl inaczej?).

A co zrobić z "think big thoughts"? Strasznie mnie kusi "myślenie wielkimi myślami"... 

Wiem, że nie znajdę niczego podobnego w słowniku poprawnej polszczyzny...

I że pani od polskiego w moim liceum najprawdopodobniej przypomniałaby mi, że nie nazywam się Bolesław Leśmian... 

Ale mimo to bardzo mnie kusi. 

Macie jakieś lepsze pomysły? 

 

PS. 

Rzadko ostatnio produkuję się na Salonie.

Trochę dlatego, że doba ma 24 godziny.

Trochę dlatego, że mam dużo innego pisania i kiedy się już z nim uporam, to mój mózg jest wyjałowiony, nie mam nic ciekawego do powiedzenia.  

Ponadto denerwują mnie bardzo salonowe utrudnienia fotograficzne (jeśli przychodzą mi do głowy jakieś blogowe pomysły, to prawie zawsze wymagają obrazka...). Więc obrazki -- znalezione i pożyczone -- zawieszam tutaj. Pisuje też raz po raz o fotografii -- ze zmrużonym okiem -- tutaj. 

Oprócz pisania, stram się WIĘCEJ CZYTAC (z mizernymi skutkami :<)  oraz oczywiscie myśleć dużymi myślami -- co wcale nie zawsze od razu przekłada się na materiał blogowy... :> 

(No dobra, z tym ostatnim, to trochę się sama z siebie nabijam). Może za jakiś czas wena mi wróci. Póki co pozdrawiam serdecznie.